Już wcześniej wspominałem, że uciekamy na weekendy do naszej ostoi spokoju, wsi zwanej Sałkowice.
Jako że, dziś udało nam się wyrwać nieco wcześniej to, to postanowiłem napisać kilka słów o naszym ranczo
Możliwe, że to ostatni rok w obecnym kształcie tej zabudowy, bo przymierzamy się do rozbiórki i postawienia czego od nowa. Długo się wahaliśmy, przyprowadzaliśmy ekspertów którzy oceniali stan domu i niestety wyszło, że strasznie dużo pieniędzy oraz czasu zajęłoby nam odnawianie. A do tego nie wiadomo czy po jakimś czasie wilgoć nie zaczęła by znów wychodzić. Niestety fundamenty w owych czasach często były robione po prostu z kamieni. A w tym wypadku, się rozjechały i dom też się rozjechał. Z tego to też powodu nie zdecydujemy się na ratowanie, choć bardzo byśmy chcieli. Co do nowej wersji, to na razie jest kilka koncepcji, ale coraz bardziej przekonujemy się do nowoczesnej stodoły
Ale o tym na razie cicho sza.
Jako , że w domu nie robiliśmy zbyt wiele, zajęliśmy się wszystkim na około. Na co oczywiście starczyło czasu w weekendy.
Przedstawiam wam kilka zdjęć :
Krzesełko i podnóżek mojego wykonania.


zestaw ogrodowy - jak na razie 3 krzesełka i stół został przeze mnie zrobiony.

Leżak ogrodowy - jeszcze do wykonczenia, zaraz się zabieram za to.

prysznic ogrodowy - woda grzeje się od słońca, a jak nie chce to pomagamy prądem

jakuzzi - ogrzewane piecem, który stoi obok. Przyjemnie jest wejść do gorącej wody i popatrzeć w niebo.

huśtawka - ma możliwość regulacji oparcia. W ciepłe dni śpimy na niej.

ławka na sprężynach

dom od podwórka

dom od strony stawu - dać też boćki, są 3 w tym roku

dom od strony pola
To wszystko , jak na razie. Zmykam trochę na słońce.
Popularity: 14% [?]




(5 głosów, wartość: 4,20 z pośród 5)

























2 Komentarzy
Piekne Brat!!! Na lezaczku bym sobie chetnie polezala
Leżaczek jest teraz czekoladowy i ma kółeczka. Zacząłem już robić stoliczek na drinki
Zapraszam